Wyposażenie samochodu w hak holowniczy to prosty i zazwyczaj niedrogi sposób na zwiększenie możliwości przewozowych swojego samochodu. Nie musimy wcale mieć do dyspozycji własnej przyczepy – wypożyczalnie działają przecież sprawnie na wielu stacjach benzynowych.
Czytaj więcej »
Warto wiedzieć, że obecnie montuje się wyłącznie haki z homologacją - pozwalające na zdemontowanie zaczepu kulowego.
W wielu krajach jest niedozwolona jazda z wystającym za zderzak zaczepem, kiedy nie holuje się przyczepy lub nie przewozi bagażnika na nim. Zaczynamy od wyposażenia auta w hak. Zdecydowanie najlepszym wyjściem jest skorzystanie z usług wyspecjalizowanego od lat warsztatu jak Nasz w Dakro. Za standardowy hak z odkręcanom kulą zapłacimy najczęściej od 350 do 650 zł, natomiast za wygodniejszy hak z zaczepem patentowym (wypinanym bez użycia narzędzi) trzeba zapłacić w granicach od 800 do 2300zł.
Uwaga! Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by kupić hak (ale koniecznie posiadający świadectwo jakości) w hurtowni motoryzacyjnej czy na Allegro i zamontować go samodzielnie. W rzeczywistości wymaga to wiedzy i praktyki. W wielu autach konieczne jest np. wykonanie otworu w tylnym zderzaku. W nowych modelach problemy sprawia instalacja elektryczna, bowiem po prostym przyłączeniu wiązki haka do tylnych świateł komputer pokładowy sygnalizuje awarię (konieczny bywa montaż modułu lub wiązki dedykowanej pobierającego bezpośrednio z akumulatora prą). Udajemy się do stacji kontroli pojazdów w celu przeprowadzenia badania technicznego. Za badanie i wydanie potwierdzającego je zaświadczenia trzeba zapłacić 35 zł. Badanie potrwa co najwyżej kilka minut.
Z zaświadczeniem tym oraz dowodem tożsamości i dokumentami pojazdu (dowodem rejestracyjnym i kartą pojazdu, jeśli była wydana) udajemy się do wydziału komunikacji. Tam wypełniamy 'wniosek o dokonanie adnotacji o przystosowaniu pojazdu do ciągnięcia przyczepy'. Jeśli wszystkie dokumenty są w porządku, sprawa powinna zostać załatwiona od ręki. Dokonanie adnotacji nie wymaga żadnych opłat administracyjnych. Uwaga: wydział komunikacji ma też prawo żądać okazania dowodu zawarcia umowy ubezpieczenia OC.
Badanie w stacji diagnostycznej Przegląd atestowanego haka jest właściwie formalnością. Diagnosta sprawdza prawidłowość zamocowania haka na aucie oraz działanie gniazda wtykowego do zasilania świateł przyczepy (rozkład przewodów musi być zgodny z ustalonym wzorem). Ponadto samochód powinien być wyposażony w kierunkowskazy boczne oraz dwa zewnętrzne lusterka wsteczne. Niemal wszystkie współczesne auta spełniają ten warunek
« Zwiń
Łańcuchy śniegowe w praktyce 2012-01-15 8:10
Czytaj artykuł o łańcuchach śnieżnych. Sprawdź jakie korzyści płyną z użytkowania łańcuchów snieżnych. Dowiedz się jak wybrać najlepsze łańcuchy śnieżne.
Czytaj więcej »
Zimowa jazda samochodem często dostarcza mnóstwa wrażeń a wyjazdy w górskie tereny to prawdziwa frajda dla niejednego kierowcy. Często jednak podróżując po zaśnieżonych drogach o znacznym zróżnicowaniu terenu dochodzi do sytuacji, gdy najlepsze nawet opony zimowe nagle przestają spełniać swą funkcję. Nie ma przyczepności, nie ma jazdy. W takiej sytuacji z pomocą przychodzą łańcuchy śniegowe.
Przydatność łańcuchów śniegowych docenił każdy, kto zimową porą podróżował po górskich trasach i nie tylko. Już na początku ubiegłego wieku, wraz z postępem motoryzacji, jazda po zaśnieżonych drogach sprawiała niemało kłopotów. Problem ten dostrzegł amerykański konstruktor Harry D. Weed i 23 sierpnia 1904 roku opatentował łańcuchy przeznaczone do montowania na koła.
Przyczepność ponad wszystko
Chyba w żadnych innych warunkach przyczepność nie odgrywa tak dużej roli jak podczas jazdy po zaśnieżonych czy oblodzonych trasach. Rola przyczepności przekłada się na największą zaletę używania łańcuchów śniegowych. Podczas stromych podjazdów czy zjazdów łańcuchy świetnie pozwalają utrzymać pojazd w torze jazdy, wielokrotnie zmniejszając ryzyko wypadku.
Zamontowane na koła pośrednio wpływają na prędkość pojazdu. Najczęściej producenci zalecają, by samochodem uzbrojonym w łańcuchy nie przekraczać prędkości 50 km/h. Zachowawcza jazda kierowców zwiększa koncentrację i podnosi poziom nieocenionego bezpieczeństwa.
Jazda samochodem z zamontowanymi łańcuchami wymaga znacznie więcej od kierowcy, co niektórzy uważają za wadę. Oprócz kontrolowania prędkości należy unikać mocnego hamowania i dynamicznego wciskania pedału gazu. Kierowca powinien również co kilka kilometrów sprawdzać stan oraz napięcie łańcuchów wokół koła. Zluzowanie czy zerwanie łańcucha może oznaczać trwałe szkody dla auta lub innych użytkowników drogi. Jeśli samochód wyposażony jest w felgi aluminiowe należy zwrócić uwagę czy łańcuch nie ma bezpośredniego kontaktu z obręczą, niepotrzebnie ją uszkadzając.
Znak C-18 informuje o konieczności używania łańcuchów śniegowych.
Montujemy, demontujemy
W Polsce obowiązek używania łańcuchów śnieżnych regulowany jest znakiem nakazu C-18. Znak ten informuje, że kierujący pojazdem zobowiązany jest do jazdy z założonymi łańcuchami przynajmniej na osi napędowej. Trzeba jednak pamiętać, że gdy poruszamy się samochodem z napędem na tylną oś, warto zamontować łańcuchy również z przodu, by zapewnić dobre trzymanie auta w zakrętach. Zakup zawsze dostosowujemy do rozmiaru opon, na których będziemy poruszać się zimą.
Podstawowym błędem jaki robią kierowcy po zakupie łańcuchów śnieżnych, jest brak spokojnego wypróbowania montażu łańcuchów w normalnych warunkach. Niestety na górskich trasach częstym widokiem są kierowcy, którzy utknęli na podjazdach i w stresujących oraz niebezpiecznych warunkach uczą się montować zakupiony towar. Zawsze należy zatem pamiętać, by uzbrajać auto w łańcuchy na równym terenie lub w przeznaczonych do tego zatoczkach. Po przejechaniu kilkunastu metrów zaleca się sprawdzenie, czy łańcuch prawidłowo oplata koło a jego naciąg jest wystarczający.
Jazda z łańcuchami na kołach wymaga wspominanej już cierpliwości. Oznacza to, że zakładamy łańcuchy na zaśnieżonej lub oblodzonej drodze a demontujemy je zawsze wtedy, gdy przed nami rozpościera się długi pas suchej nawierzchni. W innym wypadku możemy ryzykować uszkodzenie opony oraz nawierzchni za co w wielu krajach może zostać nałożony na nas mandat karny.
Wczesna wersja łańcuchów śniegowych.
Rynek łańcuchów śnieżnych mocno się rozwija, dzięki czemu dla wielu dostępne są najróżniejsze systemy ich montowania. Łańcuchy z systemem najazdowym, do niedawna tak bardzo popularne, wypierane są przez bardziej praktyczne zastosowania. Bardzo szerokim zainteresowaniem cieszą się również systemy, które wymagają od kierowcy niewielkiego nakładu pracy w niesprzyjających warunkach. Zarówno w Polsce jak i za granicą, mimo większej ceny, popularne są systemy łańcuchowe, charakteryzujące się montażem od zewnętrznej strony koła. Dzięki temu kierowca chociażby w drodze na urlop nie musi wkładać rąk głęboko w nadkole często brudne od pośniegowego błota. Do firm przodujących w tego typu zastosowaniach mocno przoduje szwajcarski system „Spikes Spider” oraz niemiecki producent łańcuchów „RUD”. Wcześniejszego montażu wymaga jedynie specjalny adapter mocowany przy śrubach, do którego w prosty już sposób montujemy łańcuch. Bardzo często również w sprzedaży spotkać możemy bardzo lekkie i poręczne łańcuchy wykonane z tworzyw sztucznych.
Jakie rozwiązanie najlepsze?
Na to pytanie bardzo ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć. Jedni cenią sobie praktyczność i czystość montażu, dla innych natomiast główną rolę odgrywa cena. Niemiecki ADAC postanowił w typowy dla siebie sposób mocno przetestować dostępne na rynku łańcuchy śniegowe oraz ich najróżniejsze zastosowania. Testom poddano 7 stalowych łańcuchów śnieżnych oraz trzy wspomagające trakcję rozwiązania z materiałów sztucznych. Wszystkie z ocenianych rozwiązań są bardzo popularne i szeroko dostępne na zachodnim jak i polskim rynku.
Zdecydowanym zwycięzcą testu były stalowe łańcuchy Thule CL-10. Świetnie sprawdzały się na śniegu, lodzie a praktyczny montaż oraz demontaż tylko przypieczętował zwycięstwo. Na dalszych miejscach uplasował się Pewag Sportmatik, RUD-compact easy2go plus, RUD-matic Kantenspur oraz Ottinger Maxi GS. Z wymienionych marek na polskim rynku dostępne są tylko łańcuchy marki Pewag.
W rozwiązaniach z tworzyw sztucznych znaleziona dwa podstawowe punkty krytyki. Po pierwsze na nawierzchni w stu procentach pokrytej lodem łańcuchy z tworzywa charakteryzowały się bardzo słabą przyczepnością. Drugą kwestią przemawiającą na niekorzyść tego systemu była ich żywotność. Po przejechaniu 16 kilometrów po powierzchni pokrytej betonem łańcuchy nadawały się do wyrzucenia. Każdy kierowca sam zobowiązany jest do zadbania o jak najlepszą przyczepność dla samochodu ale fachowcy jednoznacznie zachęcają, by swe auto najlepiej trzymać na stalowym łańcuchu.
« Zwiń
Wymiana oleju silnikowego 2011-11-10 13:21
Przed wymiana oleju dobrze jest rozgrzać wcześniej samochód aby poprawić płynność oleju i umożliwić lepsze jego usuniecie z misy olejowej. Po krótkiej jeździe należy pojazd pozostawić na kilka minut aby olej spłynął do miski olejowej.
Czytaj więcej »
Następnie przystępujemy do usunięcia starego oleju z silnika. W tym celu musimy odkręcić korek spustowy znajdujący się w samym dole misy olejowej. Zużyty olej spuszczamy do przygotowanego wcześniej pojemnika. Kiedy olej jeszcze spływa do pojemnika możemy dokonać wymiany filtra olejowego. W tym celu odkręcamy stary filtr za pomocą specjalnego klucza np. opaskowego lub innego, który umożliwi wykręcenie filtra. Pamiętać musimy, że w filtrze znajdują się resztki oleju, które po odkręceniu będą z niego wyciekać.
Kiedy już odkręciliśmy stary filtr przystępujemy do założenia nowego. Pierwszą czynnością jaką musimy zrobić zaraz po wyczyszczeniu gniazda, w którym filtr będzie zamocowany jest posmarowanie gumowej uszczelki filtra olejem nowym bądź zużytym co pozwoli na lepsze uszczelnienie połączenia filtra z gniazdem. Następnie przykręcamy filtr ręką i dokręcamy go wyłącznie ręcznie, nie używając przy tym żadnych narzędzi.
Po zamocowaniu filtra sprawdzamy stan uszczelki korka spustowego jeżeli uszczelka nie jest jednorazowa (posiada gumowy pierścień) możemy zakręcić korek spustowy. W przypadku uszczelki jednorazowej bądź uszkodzonej konieczna jest jej wymiana.
Po zakręceniu korka spustowego przystępujemy do wlania oleju do silnika przez otwór wlewowy w jego górnej części. Wlewając olej należy cały czas kontrolować jego poziom za pomocą bagnetu. Po wlaniu odpowiedniej ilości uruchamiamy samochód, na 1 minutę a następnie wyłączamy go. Po odczekaniu ok. 5 min ponownie sprawdzamy poziom oleju i jeżeli to konieczne uzupełniamy.
Po dokonaniu całej wymiany dobrze jest zapisać stan licznika oraz datę wymiany oleju aby nie zapomnieć kiedy należy dokonać kolejnej wymiany.
www.infosamochody.pl
« Zwiń
Sposób na parujące szyby w samochodzie 2011-11-07 12:3
Temat na dzisiejszy post nasunął mi się całkiem przypadkiem. Ostatnio widziałam się ze znajomym w ciepły, ale deszczowy dzień. Stojąc pod parasolem, obserwowaliśmy przejeżdżające samochody. Byłam niezmiernie zaskoczona, gdy zauważyłam, że mój kolega nie zna sposobu na szybkie odparownie szyb w samochodzie.
Czytaj więcej »
Parowanie, czyli osadzanie się wody na powierzchni szyb jest zmorą niejednego kierowcy. Zaparowane szyby w dużym stopniu ograniczają widoczność, mogą przyczynić się nawet do spowodowania wypadku. Na pewno znacznie zmniejszają bezpieczeństwo jazdy. Jest sposób, aby szybko wyeliminować to zjawisko.
Zacznijmy może od źródła problemu. Zastanawiałeś się, skąd bierze się woda w samochodzie? Wiesz, że źródeł wilgoci w Twoim aucie jest naprawdę wiele:
wilgoć pochodząca z procesu oddychania;
wilgoć pochodząca z powietrza zewnętrznego;
wilgoć wniesiona na obuwiu;
wilgoć wniesiona na ubraniu;
wilgoć zatrzymana przez cząsteczki kurzu na dywanikach samochodowych.
Włączając system klimatyzacji w samochodzie, nie tylko poprawisz jakość powietrza, ale również szybko usuniesz parę wodną z powierzchni szyb. Aby przyspieszyć proces osuszania zamknij dopływ świeżego, wilgotnego powietrza z zewnątrz do wnętrza kabiny. Skieruj strumień nawiewanego powietrza na przednią szybę, aby jak najszybciej przywrócić jej przejrzystość.
Teraz na pewno myślisz sobie: “Może rzeczywiście to tak działa, ale co z tego, jeśli można to wykorzystać tylko latem. Przecież nie chcę dodatkowo chłodzić się zimą.”.
Nic bardziej błędnego!
Klimatyzacja działa przecież na zasadzie pompy ciepła. Pamiętaj, że możesz włączać klimatyzację w samochodzie w celu osuszania również zimą. Wystarczy tylko, że nastawisz sobie wyższą temperaturę nawiewu (w układach z elektroniczną regulacją temperatury) lub przekręcisz pokrętło z opcji chłodzenia na grzanie (w przypadku manualnej regulacji temperatury nawiewu). Włącz też nawiew na maksimum, aby szyby odparowały w jak najkrótszym czasie.
Teraz pozostaje mi jedynie życzyć Tobie szerokiej drogi w samochodzie z przejrzystymi szybami!
« Zwiń
Klimatyzacja także jesienią i zimą. 2011-11-07 11:49
Klimatyzacja wymaga serwisu także jesienią i zimą. Poradnik
Czytaj więcej »
Klimatyzacji warto używać także zimą, fot. Bartosz Gubernat
Klimatyzacji w samochodzie kierowca powinien używać przez cały rok. Dlatego warto zadbać o nią także teraz, przed sezonem jesienno-zimowym.
Witold Rogowski, ekspert sieci motoryzacyjnej ProfiAuto.pl tłumaczy, że stan klimatyzacji ma duży wpływ na zdrowie kierowcy i pasażerów przez cały rok. Układ wentylacyjny może być siedliskiem bakterii, dla których świetną pożywką jest wilgoć i wpadające tam, gnijące kawałki liści.
Dlatego należy dołożyć wszelkich starań, aby stan klimatyzacji i filtrów powietrza w naszym samochodzie były bardzo dobre. - Objawami niesprawnego układu wentylacyjnego mogą być parujące szyby, słaba prędkość nawiewu powietrza do kabiny, czy nieprzyjemny zapach. Ten ostatni wynika zazwyczaj z zagrzybienia układu – mówi Rogowski.
Jak przekonują eksperci, klimatyzacja to nie tylko letnie chłodzenie, ale utrzymywanie odpowiednich warunków wewnątrz samochodu: zdrowego poziomu wilgoci i temperatury.
- Używając klimatyzacji jesienią i zimą łatwiej usunąć wilgoć z wnętrza samochodu – podkreśla Marek Walusz, właściciel serwisu All Max w Piekarach Śląskich.
Co więcej, nieużywana przez dłuższy czas instalacja jest bardziej narażona na awarię. Dlatego kierowca powinien uruchamiać ją przynajmniej profilaktycznie (minimalnie raz w tygodniu na 15 minut), żeby sprawdzić jej działanie.
Eksperci zalecają regularną wymianę filtra kabinowego przeciwpyłkowego oraz osuszenie i dezynfekcję kanałów wentylacyjnych. Wymiana filtra co pół roku (lub ok. 10 tys. km) jest szczególnie ważna w dużych aglomeracjach, gdzie powietrze jest bardziej zapylone.
Jeśli to konieczne, trzeba także oczyścić wnętrze kabiny samochodu. Do tego celu służy cała gama środków chemicznych oraz tzw. ozonator - urządzenie dezynfekujące wnętrze kabiny. Usługa ta może się wiązać z różnym kosztem nie tylko w zależności od regionu Polski, ale także od auta, które jest poddawane czyszczeniu. Trwa dłużej, jeśli kubatura kabiny jest większa.
Dlatego ważne jest, byśmy skorzystali ze sprawdzonego, poleconego serwisu, bo samo wykonanie zabiegu, nawet jeśli trwał np. 15 minut, nie musi oznaczać, że grzyb został usunięty naprawdę skutecznie.
Jednym z najnowszych rozwiązań w zakresie oczyszczania wnętrza auta z grzyba i bakterii jest metoda ultradźwiękowa. Czyszczenie odbywa się tu za pomocą specjalnego urządzenia, które wytwarza ultradźwięki o częstotliwości 1.7 MHz.
Zamieniają one mocno skondensowany płyn dezynfekujący w mgłę o średnicy kropel około 5 mikronów. Mgła wypełnia całe wnętrze samochodu i przedostaje się do parownika usuwając wszystkie zanieczyszczenia.
Ważnym zabiegiem poprawiającym działanie klimatyzacji jest też sprawdzenie szczelności.
– Żaden układ klimatyzacyjny nie jest idealnie szczelny, a ubytki czynnika chłodzącego spowodowane eksploatacją powodują, że w jego miejsce do systemu dostaje się wilgoć. Wilgoć powoduje korozję, która niszczy parownik i chłodnicę klimatyzacji. To najczęściej wymieniane elementy klimatyzacji – mówi ekspert ProfiAuto. Z tego powodu czynnik chłodzący powinien być uzupełniany conajmniej raz w roku.
Objawy niesprawnej wentylacji:
- parujące szyby, - słaba prędkość nawiewu powietrza do kabiny, - zbyt wysoka temperatura schładzania, czyli niezbyt zimne powietrze wydobywające się z nawiewu, - syczenie trwające 10-15 sekund po wyłączeniu systemu (sprawna klimatyzacja może wydawać ten dźwięk kilka sekund po wyłączeniu auta) - nieprzyjemny zapach (szczególnie podczas włączania i po wyłączeniu klimatyzacji
Jak usunąć problemy:
- wymiana filtra przeciwpyłkowego (zwykły, lub węglowy) - osuszenie przewodów wentylacyjnych (np. próżniowe) - dezynfekcja przewodów wentylacyjnych - dezynfekcja wnętrza kabiny auta (za pomocą ozonatora, chemiczna, lub ultradźwiękowa) - uzupełnienie czynnika chłodzącego oraz oleju w kompresorze - sprawdzenie szczelności układu - ściągnięcie wilgoci
Opr. Bartosz Gubernat fot. Bartosz Gubernat
« Zwiń
Sprawdź samochód przed zimą! 2011-11-07 11:45
Statystyki wykazują, że większość polskich kierowców jest świadoma znaczenia stanu technicznego ich pojazdu na bezpieczeństwo jazdy. Dla tych, którzy jednak nie zdają sobie z tego sprawy, mamy kilka rad, jak zadbać o auto na zimę.
Statystyki wykazują, że większość polskich kierowców jest świadoma znaczenia stanu technicznego ich pojazdu na bezpieczeństwo jazdy. Dla tych, którzy jednak nie zdają sobie z tego sprawy, mamy kilka rad, jak zadbać o auto na zimę.
Dbanie o stan techniczny pojazdu jest szczególnie istotne podczas okresu zimowego, gdy panują niesprzyjające warunki atmosferyczne: mróz, gołoledź, ograniczona widoczność, opady. Pogoda funduje naszym samochodom test ich stanu technicznego. Niewymieniona żarówka, brudne reflektory i przednia szyba czy zużyty bieżnik mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka kolizji. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault radzą, na co zwrócić uwagę przygotowując auto na zbliżające się jesienno-zimowe warunki.
Druga połowa października to doskonały moment na zadbanie o nasz samochód przed zimą. Specjaliści radzą, by skupić się na trzech podstawowych kwestiach: przyczepności, widoczności i hamowaniu.
Przyczepność - czas na wymianę opon z letnich na zimowe. Gdy temperatura utrzymuje się poniżej 7°C, opony letnie powinny zostać zmienione na zimowe. Podczas wymiany należy zwrócić uwagę na stan bieżnika i ciśnienie. O tej porze roku warunki na jezdni powodują częstsze zagrożenie poślizgiem, dlatego konieczne jest zapewnienie dobrej przyczepności.
Widoczność - reflektory i szyby. W okresie jesienno-zimowym znacznie spada widoczność oraz pojawiają się częste opady deszczu i śniegu, jedną z podstawowych rzeczy, o które należy zadbać jest odpowiedni stan przedniej szyby, czyli przede wszystkim dobrany do pory roku płyn do spryskiwaczy oraz sprawne wycieraczki. Zadbajmy też o światła: zimą szybciej się brudzą. Poprawność działania wszystkich reflektorów powinna być sprawdzana regularnie, a przepalone żarówki wymieniane na bieżąco. Nie zapominajmy o światłach przeciwmgłowych, które w tym czasie mogą być bardzo przydatne.
Przyczepność - kontroluj amortyzatory i układ hamulcowy. Na mokrej nawierzchni droga hamowania znacznie się wydłuża, dlatego konieczne jest zadbanie o to, aby dodatkowo nie wydłużyć jej zużytymi amortyzatorami lub nie w pełni sprawnym układem hamulcowym. Jesienią warto pomyśleć o wizycie w warsztacie, podczas której mechanik sprawdzi czy np. nie ma znacznej różnicy w sile hamowania między kołami tej samej osi lub wymieni płyn hamulcowy.
Źródło: Szkoła Jazdy Renault Foto.: morguefile.com
« Zwiń
Czy warto kupić bagażnik na narty? 2011-10-29 19:35
Wielkimi krokami zbliża się okres zimowy, a to dla wielu entuzjastów nart oznacza sposobność wyjazdu na narty. Jeżeli, to właśnie w tym czasie planujecie zorganizować wasz pierwszy wyjazd rodzinny na narty z bez wątpienia frapujecie się jak zapakować do samochodu cztery pary nart, których rozmiary nie ułatwiają ich zapakowania do auta.
Czytaj więcej »
Powinno się już teraz pomyśleć o nabyciu profesjonalnego bagażnika umożliwiającego przewożenie sprzętu narciarskiego. Można oczywiście wozić narty bez bagażnika, albo na przykład przytwierdzone pionowo do koła zapasowego ulokowanego z tyły auta, ale wtedy musimy być gotowi na to, że nasz sprzęt może pozostać mocno zabrudzony w trakcie jazdy. Negatywne oddziaływanie posiada również sól drogowa, dlatego idealnie jest nabyć specjalny box do przewożenia nart. Instalowany jest on na dachu.
Mieści nie tylko same narty, ale też buty narciarskie. Przypuszczalnie nie jest to rozwiązanie doskonałe pod względem prezentacji, gdyż wielki box może brzydko wyglądać na krótszych autach typu sedan. Ale bezsporną zaletą tego rozwiązania jest wygoda i praktyczność oraz fakt, iż nie wystawiamy sprzętu na ryzyko zniszczenia. Ceny bagażników są bardzo zróżnicowane i każdy znajdzie na pewno coś właściwego dla siebie.
« Zwiń
Bagażniki do przewozu nart - zobacz co warto kupić 2011-10-29 19:10
Przewożenie nart w samochodzie jest niewygodne i w niektórych krajach zakazane. Kto nie ma boksu na bagaż, musi zaopatrzyć się w specjalne uchwyty
Czytaj więcej »
Przed rozpoczęciem sezonu narciarskiego postanowiliśmy przyjrzeć się ofercie uchwytów do przewozu nart dostępnych w sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi. Nasz test był prosty – odwiedziliśmy kilka punktów sprzedaży samochodem wyposażonym w tzw. bagażnik bazowy (czyli belki nośne).
W każdym z nich zamontowaliśmy kilka uchwytów narciarskich, zwracając uwagę, jak długo to trwa i ile wysiłku wymaga. Potem sprawdziliśmy, oczywiście, jak łatwo zapina się narty.
Z naszych obserwacji wynikło kilka spostrzeżeń, przy czym najważniejsze z nich jest następujące: bagażniki tylko z pozoru są bardzo podobne. Właściwie wszystkim polecamy wizytę w specjalistycznym sklepie z akcesoriami, gdzie personel jest w stanie pomóc w wyborze właściwego produktu w zależności od posiadanego samochodu oraz sprzętu, który zamierza się przewozić. Uchwyty różnią się bowiem nie tylko szerokością części roboczej (czyli efektywną szerokością użytkową), lecz także wieloma innymi parametrami.
Różny więc bywa zakres grubości nart (desek), które można bezpiecznie zapiąć w uchwycie (najlepsze wyroby, m.in. marki Thule, mają zatrzaski o dwustopniowym działaniu).
Różna jest też odległość zapiętych nart od belek bazowych, a w konsekwencji również od dachu auta (a przecież muszą zmieścić się wiązania!). Najlepsze uchwyty mają możliwość regulowania dystansu między nartami a dachem. Nie może on być zbyt mały, jednak niepotrzebnie wysokie mocowanie nart też nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż zwiększa opór aerodynamiczny podczas jazdy, a w rezultacie także zużycie paliwa i hałaśliwość.
Oczywiście dla większości kupujących najważniejszym parametrem będzie wielkość uchwytu. Te same konstrukcje występują w różnych odmianach, przy czym najmniejsze z nich pozwalają z reguły przewieźć 3 pary nart (2 snowboardy), a największe – 6 par (albo 4 snowboardy).
Uwaga: pojemność uchwytu musisz sprawdzić sam! Informacje na opakowaniach są zwykle niedokładne (dotyczą np. biegówek).
Nasze drugie spostrzeżenie jest następujące: jeśli zamierzasz często wykorzystywać uchwyt, nie próbuj oszczędzać przy zakupie. Wyroby, których cena różni się tylko o 100 czy 150 zł, potrafi dzielić prawdziwa przepaść, jeśli chodzi o funkcjonalność. Uwaga: montaż najtańszych uchwytów na belkach zajmuje zwykle co najmniej kilkanaście minut. Nie warto się na to skazywać.
Generalnie (wyjąwszy uchwyty magnetyczne) spotkać można cztery sposoby montażu uchwytów na belkach. Pierwszy z nich wymaga dokręcenia śrub mocujących wkrętakiem (co gorsza, zwykle płaskim) – tej metody zdecydowanie nie polecamy. Nieco tylko lepszym rozwiązaniem jest użycie specjalnego klucza, który dołączany jest do uchwytu.
Za wariant zadowalający uznać jednak można dopiero dokręcanie uchwytu śrubami wyposażonymi w plastikowe gałki eliminujące konieczność używania jakichkolwiek narzędzi. Od takich uchwytów lepsze mogą być tylko wyroby wyposażone w dobrze działające patentowe zatrzaski.
Uwaga:sprawdź, czy odpowiada Ci działanie uchwytu patentowego. Niektóre z nich wymagają użycia sporej siły – być może będziesz wolał spokojnie dokręcić gałki.
Musimy przyznać, że wszystkie testowane uchwyty dały się poprawnie zamontować, choć w wypadku tych najtańszych wymagało to sporo cierpliwości.
Wszystkie więc zaliczyły próbę, z tym że raczej przestrzegamy przed sprzedawanym w supermarketach wyrobem o nazwie White Bear. Nie dość, że jest bardzo pracochłonny w montażu i nie zabezpiecza nart przed kradzieżą, to (jako jedyny) nie został wyposażony w sprężyny utrzymujące uchwyt w pozycji otwartej podczas zakładania nart.
Narty w uchwytach powinno się mocować „tyłem do przodu”. Jeśli bowiem nosy skierowane będą w kierunku jazdy, narty stawiać będą znacznie większy opór aerodynamiczny, co zwiększy hałaśliwość ładunku, a co gorsza, może z czasem doprowadzić do rozluźnienia uchwytów mocujących.
W Polsce jest mało prawdopodobne, by policjant – wyjąwszy może oczywiste odstępstwa od przepisów i zdrowego rozsądku – zwrócił uwagę na sposób transportu nart. W krajach „narciarskich” – owszem, możemy zostać ukarani mandatem za przewożenie ich w kabinie albo noskami do przodu.
Pewność mocowania uchwytów na belkach oraz nart w uchwytach należy sprawdzić po przejechaniu kilkunastu kilometrów i na każdym postoju. O ograniczeniach prędkości powinna informować instrukcja obsługi.
Na co trzeba uważać? Jeżdżący na nartach tylko podczas zimowego urlopu mogą machnąć ręką – raz w roku uda im się zapewne bez większej irytacji założyć uchwyty, których montaż wymaga pracowitego dokręcania kilku długich śrub płaskim wkrętakiem. Jeśli jednak ktoś planuje wyjazdy weekendowe, powinien zainwestować w uchwyty montowane na patentowe zatrzaski bądź mające śruby wyposażone w gałki pozwalające na ich dokręcenie bez użycia jakichkolwiek narzędzi (klucz specjalny to rozwiązanie tylko trochę lepsze od wkrętaka, a w dodatku łatwo go zgubić).
Przed zakupem uchwytów (szczególnie tańszych) należy również ocenić, jak został wykonany zamek zabezpieczający przed kradzieżą (otwarcie wkrętakiem?). Sprawdźmy też, czy uchwytu nie da się odkręcić od belki bez otwierania zabezpieczenia antykradzieżowego nart.
Przegląd uchwytów do przewozu nart
CAM Davos Uchwyt stalowy o umiarkowanej cenie. Konstrukcja zapewnia mocowanie nart w pozycji podwyższonej w stosunku do standardowych rozwiązań, co eliminuje problemy z przewożeniem nart z wysokimi wiązaniami. Śruby mocujące na belkach dociąga się za pomocą dołączonego klucza imbusowego. Niezłe wykonanie, uchwyt dostosowany do nart różnych typów.Dość kłopotliwy montaż, konieczność pamiętania o kluczu, uchwyt bez zatrzasku (zamyka się tylko kluczem). CENA (zł): od 199 zł
CarMate INNO 945 RailSlider Produkt o dość wysokiej, ale uzasadnionej cenie. Można na nim przewieźć 6 par nart lub 4 deski. Część mocującą przewożone przedmioty można przesunąć poza dach auta, co ułatwia ich zakładanie i zdejmowanie. Bardzo łatwy jest montaż na belkach – wystarczy zapięcie patentowego zatrzasku. Bardzo łatwy montaż oraz zakładanie przewożonego sprzętu, duża pojemność, możliwość podwyższania. Poza wysoką ceną trudno wskazać istotne wady produktu.CENA (zł): od 449 zł
Fapa Taco ISO Jedyny w naszym przeglądzie bagażnik magnetyczny pozwalający na przewożenie 3 par nart lub 2 snowboardów (albo nart i snowboardu). Największą wadą jest konieczność starannego oczyszczenia dachu przed montażem. Nie nadaje się do aut z plastikowymi i szklanymi szyberdachami itp. Łatwy i szybki montaż bagażnika bez konieczności posiadania bagażnika bazowego.Możliwość porysowania dachu samochodu, kłopotliwe linki asekuracyjne.CENA (zł): od 250 zł
Interpack SilverTop Uchwyt aluminiowy o umiarkowanej cenie pozwalający na przewożenie 4 par nart lub 2 snowboardów. Konstrukcja zbliżona do uchwytu Thule 726. Nadaje się do belek stalowych, w komplecie adapter do belek aluminiowych. Mocowania do belek wyposażone w gałki ułatwiające montaż. Stosunkowo prosty, niewymagający żadnych narzędzi montaż, dość łatwe mocowanie nart. Montaż wymaga kilku minut, na wysokich autach może być nieco kłopotliwy. CENA (zł): od 239 zł
Menabo 4 White Bear Uchwyt przeznaczony do przewozu 4 par nart (2 snowboardów) reprezentujący najniższą półkę w sklepach branżowych i supermarketach, często w promocji. Montaż wymaga pracochłonnego dokręcenia 6 śrub płaskim (!) wkrętakiem. Za to można je zdjąć bez otwierania zamka antykradzieżowego! Niska cena, względnie solidny montaż na belkach, czytelna instrukcja obsługi. Irytująco praco- i czasochłonny montaż na belkach, faktyczny brak zabezpieczenia przed kradzieżą. CENA (zł): 99 zł
Mont Blanc 535 Zermatt Uchwyt pozwalający na przewożenie 3 par nart bądź 2 snowboardów. Nadaje się tylko do montażu na standardowych belkach stalowych. Mocowanie jest za to banalne: uchwyt wystarczy przyłożyć pod określonym kątem do belki, a następnie obrócić, tak by zapięły się zatrzaski. Bardzo prosty (choć wymagający nieco siły) montaż bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Nadaje się tylko do belek stalowych, brak możliwości podwyższania, niewielkie możliwości przewozowe. CENA (zł): od 159 zł
MultiSki (by Megaster) Tani produkt sprzedawany w supermarketach już na pierwszy rzut oka wyróżnia się jasnym tworzywem, z którego (zamiast z gumy) wykonano zaciski utrzymujące sprzęt. Mieści co najwyżej trzy pary współczesnych nart. Montaż na belkach wymaga pracochłonnego dokręcania śrub płaskim wkrętakiem. Niska cena, narty i uchwyt zabezpieczone kluczykiem, przyzwoite wykonanie. Irytująco czasochłonny i pracochłonny montaż, nadaje się tylko do belek stalowych, mało zachęcający wygląd. CENA (zł): od 59 zł
Norauto Menuires 4 Produkt dostępny w sieci marketów motoryzacyjnych Norauto. Do belek bazowych uchwyty mocuje się przy użyciu dołączonego klucza imbusowego. Uchwyt jest podwyższany, co ułatwia przewożenie nart wraz z wysokimi wiązaniami, ale też zwiększa hałas i opory powietrza. Duża uniwersalność uchwytu, dość łatwe zakładanie nart. Trzeba pamiętać o przewożeniu klucza imbusowego, niezbyt wygodny montaż na belkach. CENA (zł): 160 zł
Taurus Alu Ski 550 Aluminiowy uchwyt o standardowych możliwościach przeznaczony do przewozu 4 par nart lub 2 snowboardów (są też wersje pojemniejsze), nieco podwyższony w stosunku do klasycznych konstrukcji. Do belek montuje się za pomocą dołączonego klucza imbusowego. Dość wygodne zakładanie nart, w komplecie adepter do belek aluminiowych.Trzeba pamiętać o przewożeniu klucza imbusowego, montaż wymaga czasu i cierpliwości. CENA (zł): od 199 zł
Thule 726 Deluxe Uchwyt wykonany z aluminium, dostępny w sklepach branżowych i supermarketach. Mieści 4 pary nart lub 2 snowboardy i parę nart. W komplecie przejściówki pozwalające na montaż na belkach aluminiowych. Mocowania wyposażono w gałki ułatwiające montaż. Łatwy montaż bez narzędzi, możliwość szybkiego podwyższenia o 25 mm, pasuje do różnych belek. Dość wysoka cena w stosunku do produktów konkurencyjnych o podobnych właściwościach. CENA (zł): od 290 zł
Thule 739 Xtender Uchwyt pozwala na przewożenie 6 par nart lub 4 desek snowboardowych. Zakłada się je i zdejmuje bardzo wygodnie dzięki ślizgowej konstrukcji pozwalającej na przesunięcie przewożonych przedmiotów na bok samochodu. Konstrukcja pozwala na przewożenie nart z dość wysokimi wiązaniami. Bardzo wygodne mocowanie przewożonych przedmiotów, dwustopniowy zatrzask uchwytu. Dość wysoka cena, zdarza się blokowanie mechanizmu części wysuwanej. CENA (zł): od 400 zł
Thule 746 SnowPro Markowy uchwyt do przewozu 4 par nart (2 snowboardów) wykonany ze stali i tworzyw sztucznych. Jedna z konstrukcji najczęściej kopiowanych przez konkurencję. Montaż uchwytu jest raczej niekłopotliwy (śruby mocujące wyposażono w plastikowe gałki). Zamocowanie na belkach nie wymaga użycia żadnych narzędzi, dość wygodne zakładanie nart. Montaż uchwytów wymaga co najmniej kilku minut, w wypadku wysokich aut może być nieco kłopotliwy. CENA (zł): 199 zł
« Zwiń
Kamper i przyczepa zimą. 2011-10-29 19:3
Już za chwilę rozpoczyna się sezon zimowy, dzielący caravaningowców na dwie grupy: tych, co zostają i tych, co wyjeżdżają. Zbliżająca się zima oznacza dla użytkowników albo zabezpieczenie sprzętu na okres zimowy, albo przygotowanie do zimowego sezonu i wyjazdu.
Czytaj więcej »
Artykuł opublikowany w numerze 2/2005 Magazynu Polski Caravaning.
Już za chwilę rozpoczyna się sezon zimowy, dzielący caravaningowców na dwie grupy: tych, co zostają i tych, co wyjeżdżają. Zbliżająca się zima oznacza dla użytkowników albo zabezpieczenie sprzętu na okres zimowy, albo przygotowanie do zimowego sezonu i wyjazdu.
Poprosiliśmy specjalistów o konsultacje w kwestii przygotowania sprzętu caravaningowego do sezonu zimowego oraz do wyjazdu. Ich rady i wskazówki pomogą właściwie przygotować przyczepy i kampery do sezonu.
Przygotowanie przed sezonem
Pierwsza podstawowa prawda jest taka, że sprzęt do sezonu zimowego… trzeba przygotować, tzn. nie można go po prostu wstawić np. do garażu, by zimę przeczekał. Takie podejście może być przyczyną przykrych niespodzianek w kolejnym sezonie wyjazdowym. Na co więc zwrócić uwagę i co przede wszystkim zrobić?
Dla tych, którzy zostaną
Najpierw rady dla tych, którzy zimą nie zamierzają wyjeżdżać swoimi kamperami i przyczepami. Muszą oni zwrócić uwagę na to, aby drzwi i otwory wentylacyjne pozostały uchylone, by był przewiew - wtedy nie grozi nam zapleśnienie niektórych elementów. Także drzwi lodówki powinny zostać lekko uchylone, co ułatwi wentylację. Andrew Gorzen, dyrektor firmy Go-Camp radzi, aby nie myć przyczepy środkami zawierającymi cytrusy: - Nawet płyny do naczyń o zapachu cytrynowym zawierają kwas cytrynowy, który powoduje wysuszanie gumowych uszczelek. Należy też odłączyć i wyjąć akumulator, który przechowujmy w garażu. Przyczepa przed zimą powinna zostać dokładnie posprzątana, tak, aby w środku nie zostały resztki jedzenia lub wilgotne rzeczy.
Łazienka i toaleta
Należy spuścić wodę z systemu hydraulicznego i wlać specjalny płyn do konserwacji. Nie należy przykrywać przyczepy folią lub plandeką nieprzepuszczającą powietrza, ponieważ uniemożliwia to cyrkulację powietrza i powoduje gromadzenie się wilgoci. Dariusz Jajko (sylwetka i wywiad z nim w tym numerze) proponuje zdemontować pompkę do wody i przechowywać ją zanurzoną w wodzie w temperaturze uniemożliwiającej jej zamarznięcie. Radzi też odkręcić kraniki i przedmuchać instalację wodną oraz wypuścić wodę ze zbiornika (zbiorników). Ryszard Siekierski (Merco R.S. Holandia), konsultant Firmy Camperspol-Polska, przypomina o pozostawieniu wszystkiego suchym i czystym. - Nie zapominajmy o syfonach w brodziku i umywalkach, tam bowiem gromadzi się dużo brudu. Bardzo często mamy w podłodze otwory wentylacyjno-odwadniające, pamiętajmy więc, żeby one też były drożne - dodaje konsultant.
Instalacja gazowa
Należy odłączyć i wyjąć butlę gazową (jeżeli taką posiadamy) oraz na wszelki wypadek - także gaśnicę.
Zabezpieczenie mebli
- Wszystkie szafki, schowki pozostawiamy otwarte. Poduszki, materace stawiamy na wysoki kant, wtedy do największych powierzchni dochodzi powietrze. Dywaniki, chodniki, poduszeczki, kołdry, zabieramy do domu - radzi Ryszard Siekierski.
Jak ustawić?
Dariusz Jajko proponuje, aby przed pozostawieniem przyczepy na sezon zimowy ściągnąć koła i położyć w poziomie na suchej powierzchni (a w przyczepie nie zaciągać ręcznego hamulca). Ważne jest także, żeby zabezpieczyć urządzenie najazdowe (hak) przed kontaktem ze śniegiem i deszczem oraz pozostawić przyczepę dobrze wypoziomowaną.
Przed wyjazdem
Nie wszyscy zamierzają rozstawać się z caravaningiem na całą zimę. Jeżeli dysponujemy odpowiednim sprzętem i czasem oraz funduszami, zimowe miesiące również można spędzić częściowo na wyjazdach - i to nie tylko do ciepłych krajów. Nowoczesne kampery i przyczepy wyposażone są w ogrzewanie: zarówno podczas jazdy, jak i postojowe. Jednak przed zimowym wyjazdem konieczne jest wykonanie pewnych czynności. - Przed każdym wyjazdem należy sprawdzić w przyczepie połączenia śrubowe, zespół jezdny, luz w łożyskach kół, urządzenie najazdowe, instalację elektryczną, stan świateł oraz składane podpory. Należy też sprawdzić instalację elektryczną, wodną, a przede wszystkim gazową. Nie można także zapomnieć o sprawdzeniu bieżnika opon. Nieprawidłowy bądź wytarty bieżnik może spowodować znaczne wydłużenie drogi hamowania, a nawet niebezpieczny poślizg - przypominają Piotr Piątek i Hubert Zimnicki z FP Niewiadów.
Specjaliści z Niewiadowa zwracają także uwagę na to, że zimowe drogi powodują jeszcze inne niebezpieczeństwa:
- Stosowane powszechnie w zimie środki odmrażające nawierzchnię bardzo często uszkadzają powłokę cynkową podwozia przyczepy. Po każdym sezonie jesienno-zimowym trzeba dobrze umyć podwozie, by usunąć niszczącą warstwę soli. Jeżeli już doszło do uszkodzenia powłoki, należy te miejsca oczyścić, odtłuścić i wysuszyć, a następnie nanieść co najmniej dwie warstwy środka do cynkowania na zimno w sprayu. Elementy metalowe niezabezpieczone fabrycznie należy pokryć warstwą smaru. Eksperci z Niewiadowa sugerują też częste mycie przyczepy szamponem samochodowym i regularne woskowanie.
Ogrzewanie w drodze
Jacek Habryło z firmy Truma przypomina, że należy kontrolować zawartość gazu w butlach - którego w zimowym sezonie używa się więcej. Ważne jest także usuwanie śniegu z dachu, który może skutecznie zasypać kominek dachowy (konsekwencją będzie wyłączenie ogrzewania). - Nie zapominajmy również o tym, że w bojlerach, termach i kombi ogrzewaniach Trumatic C znajduje się woda. Niemal zawsze zamarznięcie wody w urządzeniu kończy się kosztowną naprawą - dodaje ekspert Trumy i przypomina o sprawdzeniu prawidłowości działania urządzeń instalacji zasilającej gazem, a w szczególności: reduktora gazu, węży gazowych, zaworów lub tzw. bloków zaworów. Koniecznie sprawdźmy też szczelność całej instalacji! Za ekspertami zalecamy także stosowanie w sezonie zimowym czystego propanu, który zapewnia bezawaryjną pracę urządzeń nawet do minus 35 stopni Celsjusza. Nie polecamy używania butanu.
Na koniec
To podstawowe rady, z których powinniśmy skorzystać przed nadchodzącym sezonem. Pamiętajmy, że właściwe dbanie o nasz sprzęt przedłuża jego żywotność, zapobiega przykrym niespodziankom, podnosi komfort podróży i zwiększa jej bezpieczeństwo.
Konsultacja:
Andrew Gorzen, dyrektor firmy Go-Camp, przedstawiciela Fleetwood w Polsce
Jacek Habryło, Truma Gerätetechnik GmbH & Co. KG
Dariusz Jajko, przew. podkomisji Caravaningu przy GKSPiT PZM, Automobilklub Śląski
Ryszard Siekierski, konsultant Camperspol-Polska z firmy Merco R.S. Holandia
Piotr Piątek, kierownik serwisu FP Niewiadów
Hubert Zimnicki, dział marketingu FP Niewiadów
« Zwiń
Co warto wiedzieć przed zakupem przyczepy campingowej? 2011-10-29 19:0
Na co w szczególności powinniśmy zwrócić uwagę przy zakupie odpowiedniej dla nas przyczepy campingowej?
Czytaj więcej »
Ważne parametry i funkcje przyczep campingowych
Najważniejsze dla wygody i bezpieczeństwa użytkowania przyczepy campingowej jest jej podwozie. Kupujący przyczepę koniecznie powinni sprawdzić bezpieczeństwo jej jazdy, komfort i maksymalną ładowność. Te trzy cechy są wyznacznikiem tego, czy przyczepa campingowa spełni swoją rolę i w jakim stopniu będzie ona odpowiadała naszym oczekiwaniom.
Bezpieczne podróżowanie z przyczepą campingową jest możliwe tylko wówczas, gdy jest ona wyposażona w solidne amortyzatory. Amortyzacja każdej przyczepy powinna być miękka i głęboka, a na dodatek – stale kontrolowana. Dlatego też najlepiej zdecydować się na przyczepę campingową zbudowaną na solidnym podwoziu, ponieważ zapewnia ono bezpieczeństwo i komfort podróżowania. Nawet na krętych drogach, przy silnym wietrze, czy też przy wyprzedzaniu, dojrzała konstrukcja podwozia da nam niezbędną stabilność i dobrą przyczepność kół przyczepy do podłoża. W sytuacjach krytycznych bardzo przydatne okazują się być bezpieczne zaczepy (AKS), które dodatkowo stabilizują pojazd z przyczepą. Nie ma ona szans odłączyć się więc od samochodu, do którego jest podpięta.
Ważne przy wyborze odpowiedniej przyczepy campingowej są jej amortyzatory, które o ile są prawidłowo dostosowane do pojazdu, mają bezpośredni wpływ na znaczne poprawienie stabilności jazdy i hamowania.
Przyczepy wyposażone w sześciokątną rurę zewnętrzną osi i trójkątną rurę wewnętrzną pozwalają na uzyskanie zdecydowanie największych odkształceń sprężystych osiom posiadającym gumowe drążki skrętne. Daje to lepszy komfort jazdy przyczepą. W trakcie sprężynowania owa guma nie ulega zmiażdżeniu, ponieważ ma swobodną przestrzeń do deformacji. Jeśli przyczepa campingowa posiada indywidualne zawieszenie, oba koła korzystają z amortyzacji zupełnie niezależnie względem siebie, co wpływa na polepszenie komfortu jazdy, szczególnie na odcinkach bezdroży, na słabej jakości nawierzchni.
Ładowność przyczepy campingowej powinniśmy rozważyć przed wyborem jej konkretnego modelu, aby później nie okazało się, że mamy zbyt duże załadowanie przyczepy, co powoduje znaczne naciski na osie. Im mniejszy jest ciężar własny przyczepy, tym większą będzie miała ona ładowność.
Kupujący przyczepę powinni dobrze sprawdzić jej wnętrze, bowiem jest ono nader istotne. Największym wrogiem wnętrza przyczepy campingowej jest jej nieszczelność. Nie dość, że trudno ją w ogóle zlokalizować, to na dodatek trudno też się jej pozbyć. Decydując się na zakup używanej przyczepy campingowej pamiętajmy więc, że zapach stęchlizny w jej wnętrzu powinien ją dyskwalifikować jako ewentualny obiekt zakupu. Nieszczelność można zauważyć w okolicach alkowy i narożników pod siedziskami oraz pod poduszkami gąbkowymi. Czasem pojawia się ona również w szafkach wiszących. Podłoga przyczepy powinna być wykonana z solidnych materiałów i nie powinna się uginać pod naszym ciężarem. Spodnia jej część powinna być sucha, bez śladów gnicia, jeśli mowa o używanych przyczepach. Patrząc na spodnią część przyczepy można przy okazji sprawdzić stan ram podwozia – chodzi tu o to, czy przypadkiem nie noszą one śladów wypadku i czy nie są skorodowane.
Decydując się na zakup przyczepy campingowej z drugiej ręki, sprawdźmy stan podwozia, nadwozia, wykładzin wewnętrznych, opon, szukajmy śladów przeprowadzanych napraw, instalację wodną, gazową i elektryczną, a także meble i pozostałe wyposażenie.
Podwozie przyczepy stanowią przede wszystkim ramy i dyszle, które powinny być oryginalnie ocynkowane. Nie mogą znajdować się na nich ślady korozji. Trzeba przyjrzeć się, czy nie były one malowane i spawane. Należy sprawdzić stan układu hamulcowego, zespołu jezdnego, działanie urządzeń najazdowych, podpór składnych, stan zaczepu kulowego.
Przyczepy campingowe mogą mieć nadwozie typu sandwich lub laminatowe. Trzeba w obu przypadkach sprawdzić, czy przyczepa nie ma miejsc rozszczelnienia, przez które woda dostaje się do wnętrza, powodują gnicie jej stelaża.
Wykładzina wnętrza w używanej przyczepie może odklejać się od ścian i kruszyć, dlatego też może zaistnieć konieczność jej wymiany.
Każdorazowo kupując przyczepę campingową sprawdźmy, czy numer fabryczny przyczepy umieszczony na dyszlu i tabliczce znamionowej jest taki sam, jak numer w dowodzie rejestracyjnym pojazdu.
Jeśli przyczepa brała kiedykolwiek udział w wypadku, wszelkie naprawy można w pewien sposób wykryć, nawet jeśli jej właściciel zarzeka się, że nic takiego nie miało miejsce. Młode roczniki przyczep w podejrzanie niskich cenach najczęściej są pojazdami powypadkowymi.
Opony przyczepy campingowej powinny być nowe, albo nie przekraczać założonej daty użytkowania. Opony powinny mieć głęboki bieżnik, ponieważ tylko taki zapewnia dobrą przyczepność i bezpieczeństwo na drodze.
Instalacje wodne, gazowe i elektryczne w przyczepach campingowych powinny stanowić punkt zainteresowania każdego kupującego. Instalacja wodna powinna charakteryzować się wysoką szczelnością. Aby ją skontrolować należy napełnić częściowo zbiornik czystej wody i włączyć pompę na panelu sterującym. Po podniesieniu ciśnienia w instalacji pompa z reguły powinna się załączyć i pracować bez przerwy. Jeśli usłyszymy, że co jakiś czas słychać włączającą się na kilka sekund pompę, będzie to wskazywało na nieszczelną instalację wodną.
Instalacja gazowa i elektryczna również zasługują na gruntowne sprawdzenie. Dobrze by było, aby przed dokonaniem zakupu przyczepy wypróbować działanie wszystkich odbiorników gazowych i elektrycznych, a szczególnie pieca gazowego i termy gazowej. Jeśli cokolwiek nie będzie działać tak, jak należy, musimy być naszykowani na kosztowne naprawy. Urządzenia gazowe i elektryczne powinny być regularnie kontrolowane, a na potwierdzenie ich dobrego stanu technicznego powinien być wystawiany stosowny dokument.
Meble znajdujące się na wyposażeniu przyczepy powinny być wygodne i funkcjonalne. Powinny być rozmieszczone w przyczepie z zachowaniem zasad ergonomii.
Okna w przyczepie powinny być wyposażone w rolety i moskitiery, dzięki czemu do wnętrza nie przedostają się owady, a rano pierwsze promienie słońca nie budzą nas ze snu.
Popularni producenci przyczep campingowych i ich produkty
Do najważniejszych firm trudniących się produkcją przyczep campingowych zalicza się: Swift Corniche, Hobby, Munsterland, Adria Unica, Compass Rallye, Knaus, Eriba, Award, Adria, Avondale Sandmartin, Lunar, Wilk, Burstner, Abi czy też Tabbert Vivaldi. To tylko niektórzy z wielu producentów przyczep campingowych. Większość z nich to firmy angielskie i niemieckie.
Najczęściej zadawane pytania przed zakupem
Jak sprowadzić przyczepę campingową zza granicy?
Można tego dokonać dokładnie tak samo, jak przypadku aut osobowych. Najczęściej do tego celu przyda się laweta o sporej ładowności, choć jeśli formalności załatwimy na miejscu, a przyczepa będzie sprawna, możemy ją od razu przyczepić do naszego samochodu, zakładając że posiada on hak. Brak akcyzy sprzyja sprowadzaniu używanych przyczep campingowych zza granicy, ponieważ pozwala to na zaoszczędzenie sporych środków finansowych, a dodatkowo na uzyskanie dobrze wyposażonej, wręcz niekiedy luksusowej przyczepy.
Kiedy najlepiej kupować używane przyczepy campingowe?
Najlepiej zakupu używanej przyczepy campingowej dokonać poza sezonem, czyli we wrześniu i w październiku albo zimą. Przy poszukiwaniu odpowiedniej oferty należy uzbroić się w daleko idącą cierpliwość, aby dokonać najlepszego wyboru i kupić dokładnie taką przyczepę, która spełni nasze oczekiwania. Czasami istnieje konieczność odbycia dłuższych podróży, aby na własne oczy obejrzeć znalezione w przestrzeni internetowej przyczepy na sprzedaż. Nie należy nastawiać się na to, że kupimy pierwszą przyczepę, którą pojedziemy zobaczyć.
Podsumowanie
Kupując przyczepę campingową nie gódźmy się na kompromisy, tylko wybierajmy dokładnie to, co spełni nasze oczekiwania. Tylko dzięki temu będziemy mogli z pełną satysfakcją i poczuciem dobrze dokonanego wyboru, korzystać przez długi czas z zakupionej przyczepy campingowej. Zawsze przed kupnem przyczepy zastanówmy się, jakie jej gabaryty będą nam potrzebne, nawet nie teraz, ale za kilka lat. Może się bowiem okazać, że za dwa czy trzy lata uznamy, że nasza przyczepa jest za mała, bo np. powiększeniu uległa nasza rodzina. Odsprzedaż przyczepy i zakup nowej pociąga za sobą zawsze mniejszą bądź większą stratę finansową. Przyczepa powinna być jak najbardziej wygodna, aby podróż i spędzanie w niej wakacji były źródłem jedynie pozytywnych wspomnień.
« Zwiń
Kupujemy przyczepę towarową. 2011-10-29 18:49
Na co zwrócić uwagę, kupując przyczepę towarową?
Czytaj więcej »
Ważne parametry i funkcje przyczep towarowych
Pamiętajmy, że dobra przyczepa musi być nie tylko pojemna i mieć dużą ładowność, ale powinna zapewniać bezpieczeństwo osobom prowadzącym pojazd. Jako jej użytkownicy powinniśmy stawiać takiemu sprzętowi bardzo wysokie wymagania. Generalnie, podstawą bezpieczeństwa w przypadku każdej przyczepy, niezależnie od jej rodzaju, jest podwozie. Należy w sposób krytyczny spojrzeć przy zakupie przyczepy towarowej na skrzynię ładunkową. Podwozie może mieć kształt litery T bądź litery V. Dodatkowo, może mieć ono regulowaną w sposób automatyczny wysokość.
Dla naszego bezpieczeństwa ważne jest, aby przyczepa towarowa posiadała miękkie i duże, kontrolowane ruchy amortyzatora. Trzeba zaznaczyć, że amortyzatory odgrywają bardzo dużą rolę w przyczepie towarowej, jako że dobre dostosowanie do pojazdu przyczepy poprawia samą stabilność jazdy i hamowanie.
Kupując przyczepę, należy zawsze brać pod uwagę nasze własne potrzeby transportowe, jakie są z nią związane. Jeśli zamierzamy jedynie wozić niewielkie sprzęty czy urządzenia raz na jakiś czas naszą przyczepką, nie warto inwestować w nią większych środków finansowych. Jeśli jednak jest nam ona potrzebna na budowie, albo chcemy przewozić przedmioty na dłuższych trasach, lepiej wybrać modele przyczep transportowych, które posiadają amortyzatory i hamulce najazdowe. W zasadzie w każdym przypadku konieczne jest, aby przyczepa towarowa posiadała plandekę. Ochroni ona przewożone materiały przed szkodliwym wpływem czynników atmosferycznych.
Dokonując zakupu przyczepy towarowej, konieczne jest, aby dokładnie obejrzeć jej ramę i dyszel. Należy zwrócić uwagę na wszelkie ślady przeciążeń, a więc popękane spawy, wygięte elementy, czy też jakiekolwiek ślady samodzielnego wzmacniania konstrukcji. W żadnym wypadku nie zaleca się zakupu przyczep, które brały udział w wypadkach. Nawet delikatnie skrzywiony dyszel może uniemożliwić normalne, swobodne manewrowanie zestawem, szczególnie w czasie jazdy do tyłu.
Aby bezpiecznie przewozić ładunki przyczepą towarową, należy je w odpowiedni sposób rozłożyć na jej powierzchni. Oznacza to, że przedmioty najcięższe należy umiejscowić z przodu przyczepy, ale nie można przy tym przesadzać. Nadmierne obciążenie haka spowoduje, że przednie koła samochodu utracą styczność z nawierzchnią drogi, co jest niebezpieczne. Nacisk na hak musi mieć określoną wartość, jakiej nie powinno się przekraczać. Jeśli będzie on jednak zbyt mały, wówczas przyczepa na pewno jest źle załadowana. Zamiast dociążać tylną oś samochodu, przyczepa unosi ją do góry. Najczęściej właściwy nacisk wynosi od 50 do 100 kg. Można skontrolować go używając zwyczajnej wagi.
Jeśli dysponujemy mocnym samochodem, który potrafi pociągnąć przyczepę niemalże bez żadnego wysiłku, to i tak nigdy nie powinniśmy z nią jeździć z nadmierną szybkością, bowiem każdy zestaw posiada określoną prędkość krytyczną, powyżej której bardzo trudno będzie nad nim zapanować.
Przewożąc ciężkie przedmioty na przyczepie, należy je dobrze zabezpieczyć. Nie ważne, że stoją one stabilnie, ponieważ w razie awaryjnego hamowania siły są tak duże, że nawet najcięższy nieprzymocowany ładunek się poruszy mogąc stworzyć sytuację groźną dla kierowcy, pasażerów, czy innych uczestników ruchu drogowego.
Przed podpięciem przyczepy i załadowaniem na niej przedmiotów trzeba koniecznie sprawdzić w dowodzie rejestracyjnym samochodu, jaka jest dopuszczalna masa całkowita przyczepy hamowanej lub niewyposażonej w hamulec.
Popularni producenci przyczep towarowych i ich produkty
W asortymencie producentów przyczep towarowych znajdują się zarówno modele, które adresowane są do indywidualnych nabywców, jak i takie, które powinny wytrzymać codzienną eksploatację, na dodatek w niełatwych warunkach. Do najbardziej znanych producentów przyczep towarowych zalicza się firmy: Neptun, Niewiadów, Brenderup, Rydwan, Stema, Schmitz, Wielton itd.
Polecanym modelem lekkiej przyczepy jest Niewiadów BD7520U, należąca do linii Dom. Jej ładowność wynosi 560 kg, a dopuszczalna masa całkowita obejmuje 750 kg. Przyczepa nie ma hamulca najazdowego. Wymiary jej skrzyni ładunkowej to 204x115cm.
Z kolei, model Niewiadów BE7323T należy do linii Ogród, przeznaczony jest przede wszystkim do użytku amatorskiego i występuje w wersjach z różną wysokością burt, z klasyczną plandeką na stelażu bądź mocowaną bezpośrednio na burtach oraz z nadstawką z tworzywa sztucznego. Dopuszczalna masa całkowita tego modelu to również 750 kg, a ładowność 550 kg.
Przyczepa Neptun City jest amatorskim pojazdem, który przeznaczony jest do przewozu niewielkich i niezbyt ciężkich ładunków. Przyczepa doskonale sprawdzi się na wyjazdach turystycznych. Jej konstrukcja wykonana jest z blachy ocynkowanej, a przyczepę śmiało można przechowywać w pozycji pionowej. Nie ma ona układu hamulcowego. Maksymalna ładowność tej przyczepy jest niewielka i wynosi 303 kg. Wymiary skrzyni to 145x98 cm.
Model Neptun Pro 7/154 jest dużo bardziej wytrzymały, dlatego też nadaje się do intensywnej eksploatacji. Przyczepę wyposażono w otwierane burty wykonane z blachy ocynkowanej o grubości 1 mm. Nie ma ona hamulców, a jej dopuszczalna masa całkowita wynosi aż 750 kg, zaś ładowność to 593 kg. Wymiary skrzyni: 154x116 cm.
Przyczepa Niewiadów C2533HT należy do linii Niewiadów Biznes. Wedle zapewnień producenta, wszystkie modele przyczep z tej linii przystosowane są do intensywnej eksploatacji. Przyczepa ma solidną konstrukcję, ale jej zakup pociąga za sobą wysokie koszty. Z tego względu jest adresowana głównie do osób i firm wykorzystujących przyczepy w codziennej pracy. Dopuszczalna masa całkowita przyczep z tej linii wynosi od 1600 do 2500 kg, a ładowność od 990 do 1890 kg.
Model Neptun Moto 2 jest przyczepą specjalistyczną, a jej cena jest atrakcyjna. Przeznaczona jest do przewozu dwóch motocykli. Wyposażona m.in. w uchylną platformę, ułatwiającą wjazd motocyklem bez konieczności odpinania przyczepy od samochodu, oraz uchwyty pasów do mocowania ładunku. Maksymalna ładowność przyczepy wynosi 483 kg, zaś dopuszczalna masa całkowita to DMC 600 kg. Przyczepę nie wyposażono w hamulec najazdowy. Jej zawieszenie nie ma amortyzatorów, ale posiada gumowe elementy tłumiące drgania.
Najczęściej zadawane pytania przed zakupem
Jakie koszty związane są z posiadaniem przyczepy?
Na początek należy ubezpieczyć przyczepę i zarejestrować ją w wydziale komunikacji. Ubezpieczenie należy przedłużać co roku. Dodatkowe koszty związane są z dokonywaniem okresowych przeglądów przyczepy, serwisowaniem jej oraz przechowywaniem w odpowiednim ku temu miejscu.
Czy opłaca się kupować przyczepę „samoróbkę”?
Na polskich ulicach jeździ bardzo wiele przyczep wykonanych samodzielnie, przez ich właścicieli. Niekoniecznie tzw. „samoróbki” są niskiej jakości. Wbrew pozorom, wiele z nich wykonano naprawdę solidnie i te opłaca się kupić. Nie tylko ważna rejestracja jest podstawą tego, by sądzić że przyczepa „samoróbka” nadaje się do bezpiecznej eksploatacji. Kupując przyczepę tego typu należy liczyć się z problemami podczas poszukiwania dla niej części zamiennych.
Z jakimi usterkami ma się najczęściej do czynienia w przypadku przyczep towarowych?
Do najczęściej występujących usterek w przyczepach towarowych zaliczyć należy niewątpliwie niesprawną instalację oświetleniową oraz zużyte łożyska piast. Spotyka się też często kłopoty ze skrzywionym dyszlem i ramą.
Podsumowanie
Samochody osobowe, czy nawet tzw. kombi, czasem okazują się być stanowczo zbyt małe, jeśli do przewiezienia mamy płyty gips-kartonowe do aranżacji domu, farby, meble i inne materiały potrzebne zarówno do budowy, jak i wykończenia poszczególnych pomieszczeń w naszym domu. Dla tych osób posiadanie przyczepy jest jedynym rozwiązaniem transportowych problemów. Kupno małej przyczepki nie pociąga zbyt dużych kosztów, a ta może przydać się nie tylko przy budowie czy remoncie domu, ale też w wielu innych sytuacjach. O zakupie przyczepy towarowej nie powinno decydować się pod wpływem impulsu. Należy dokładnie przemyśleć jej zakup, ponieważ należy ją wcześniej ubezpieczyć, a następnie zarejestrować w wydziale komunikacji. Przed podjęciem ostatecznej decyzji należy zastanowić się, czy rzeczywiście potrzebujemy przyczepy towarowej i czy nie lepiej będzie w razie potrzeby wynająć przyczepę – nie pociąga to za sobą zbyt dużych kosztów. Warto przy tym zaznaczyć, że posiadając własną przyczepę trzeba mieć odpowiednie miejsce, w którym będzie można ją trzymać.
www.swistak.pl
« Zwiń
Zadania opony w samochodzie... 2011-10-13 9:24
6 ważnych zadań:
Czytaj więcej »
6 ważnych zadań opony
Prowadzenie Opona prowadzi samochód w pożądanym kierunku. Stabilność auta zależy od tzw. przyczepności kierunkowej. Czym mniejsze jest znoszenie przy obciążeniu poprzecznym (zakręty), tym lepiej.
Przenoszenie Opona dźwiga samochód zarówno podczas jazdy, jak i na postoju. Musi też wytrzymywać znaczne obciążenia w trakcie przyspieszania i hamowania.
Amortyzacja Sprężystość powietrza zawartego w oponie sprawia, że amortyzuje ona nierówności drogi, zapewniając komfort i odciążając układ jezdny auta.
Jazda Opona musi się toczyć z jak najmniejszymi oporami - tak, by zapewnić sprawne poruszanie się samochodu przy możliwie najmniejszym zużyciu paliwa.
Przekazywanie mocy Niewielka (jak dłoń) powierzchnia styku opony z nawierzchnią zapewnić musi przekazanie mocy silnika i skuteczne hamowanie.
Trwanie Do tego wszystkiego opona musi jeszcze być trwała. Po milionach obrotów koła i 'dobiciach' na dziurach, tysiącach hamowań i startów spod świateł, musi nadal spełniać swe zadania.
« Zwiń
Opony na zimę! 2011-10-10 12:59
Dlaczego należy zmieniać opony na zimę? na co zwracać szczególną uwagę?
Czytaj więcej »
Opona ma ogromne znaczenie dla bezpiecznej jazdy, ponieważ to ona przenosi wszystkie siły z samochodu na drogę. Opona styka się z drogą na powierzchni nie większej niż kartka pocztowa i aby mogła przenosić duże siły musi być wysokiej jakości i dostosowana do określonych warunków. To oznacza, że na zimę zmuszeni jesteśmy zakładać zupełnie inne opony.
Opony zimowe różną się od letnich praktycznie wszystkim. Opona letnia w ujemnych temperaturach jest bardzo twarda i nawet na suchym asfalcie nie zapewnia odpowiedniej przyczepności. Natomiast na śniegu przyczepność jest praktycznie żadna. Opona zimowa wykonana jest z zupełnie innej mieszanki gumy i nawet przy dużym mrozie zachowuje elastyczność i przyczepność. Również bieżnik zimówki jest zupełnie inny od tego na oponie letniej. Jego rzeźba jest wyraźna, klocki są duże, podobnie jak i rowki, które umożliwiają odprowadzenie dużej ilości wody i błota pośniegowego, zmniejszając tym samym ryzyko bardzo niebezpiecznego aquaplaningu. Bieżnik zimówki ma ostre krawędzie, łatwo wgryza się w śnieg i ma jeszcze jedną cechę, której nie ma opona letnia. Potrafi się sam oczyszczać ze śniegu, więc cały czas zapewnia dobrą przyczepność. Samochód wyposażony w zimówki, jadący z prędkością 50 km/h po ubitym śniegu, zatrzymuje się po przejechaniu 25 metrów. Ten sam samochód na oponach letnich potrzebuje do zatrzyma aż 48 metrów.
Minimum 4 mm
W oponie kluczowe znaczenie ma głębokość bieżnika, a w zimowej jest to najważniejszy parametr. Zgodnie z przepisami opona może mieć bieżnik o głębokości minimum 1,6 mm. Ale aby opona zimowa spełniała swoje zadanie musi mieć bieżnik o głębokości co najmniej 4 mm. Jeśli jest niższy nadaje się do wymiany.
Opony zimowe, ze względu na bieżnik można podzielić na trzy rodzaje: kierunkowe - najbardziej rozpowszechnione, muszą być założone na koła z zachowaniem odpowiedniego kierunku, asymetryczne - bieżnik na jednej połowie opony jest zupełnie inny niż na drugiej i symetryczne – obecnie coraz rzadziej stosowane. Jeśli mamy wątpliwości czy jest to opona zimowa należy poszukać napisu M+S. Jest to skrót z języka angielskiego (mud + snow), który jasno mówi nam, że mamy do czynienia z oponą zimową.
„Zimówki” na wszystkich kołach
Opony zimowe trzeba zakładać na wszystkie koła. Założenie tylko na dwa jest niedopuszczalne, ponieważ samochód zachowuje się wówczas zupełnie nieprzewidywalnie, nawet znacznie gorzej niż na oponach letnich. Gdy mamy mocno ograniczone środki finansowe należy zamiast dwóch lepszych kupić cztery gorsze zimówki, które i tak będą kilka razy lepsze w zimie niż najlepsze opony letnie. Oferta jest bardzo szeroka, więc każdy znajdzie oponę na własne możliwości finansowych. Komplet opon do auta kompaktowego można kupić za niecałe 800 zł, a do auta miejskiego za 600 zł. Przy ograniczonych środkach warto zrezygnować z dodatkowego kompletu felg a zaoszczędzone pieniądze dołożyć do kwoty przeznaczonej na opony i kupić te z najwyższej półki. Opony na wszystkich kołach powinny mieć taki sam bieżnik, taki sam indeks prędkości i taką sama głębokość bieżnika.
Najdroższe najlepsze
Opony można podzielić na kilka klas, tak jakościowych jak i cenowych i niestety jest prosta prawidłowość, że opona droższa będzie lepsza. Jednak wskazany jest rozsądek i nie ma potrzeby do samochodu miejskiego kupować opon za kilka tys. zł. Najdroższe, a także najlepsze są opony z fabryk macierzystych (np. Bridgestone, Continental, Goodyear, Michelin, Pirelli). Opony tych marek są wykonane wg najnowszych technologii. Czołowi producenci są praktycznie właścicielami wszystkich pozostałych fabryk opon, a firmy im podległe korzystają z wsparcia technicznego właściciela, ale ze względu na konieczność zachowania niskiej ceny wymusza to niejako stosowanie starszych technologii. Przy zakupie opon należy zwrócić uwagę na rok produkcji, który kryje się pod czterema cyframi (np.5101). Dwie pierwsze oznaczają datę produkcji w tygodniach (51 tydzień, czyli koniec grudnia), a dwie ostatnie rok produkcji (2001). Można zakładać opony nie starsze niż trzyletnie.
Kiedy wymieniać?
Opony zimowe powinno się zakładać, jeśli średnia temperatura wynosi około 7 o C. Taka zasada dotyczy większości opon. Natomiast, jeśli mamy opony typu high performance, czyli przeznaczone do szybkiej jazdy, to powinniśmy je wymienić już przy temperaturze 10 o C.
Oczywiście lepiej założyć zimówki trochę wcześniej, a nie po pierwszych opadach śniegu. Kolejki w serwisach będą znacznie mniejsze, a i usługa będzie wykonana dokładniej. Dysponując drugim kompletem opon z felgami nie należy zapominać o okresowym wyważeniu koła.
Niektórzy kierowcy, w celu zmniejszenia kosztów, decydują się na zakup opon uniwersalnych. Ale opona taka nie jest dobra ani na lato, ani na zimę. Należy pamiętać, że z oponami jest tak samo jak z butami. Zupełnie inne są na lato i całkiem inne są na zimę. W uniwersalnych nie będzie nam za wygodnie.
« Zwiń
Bagażnik na weekend!! 2011-10-07 17:49
Przygotowując się do weekendowych wyjazdów za miasto, wiele osób staje przed problemem jak przewieźć rower samochodem. Instruktorzy Szkoły Jazdy Renault radzą jak zrobić to w sposób bezpieczny i na co uważać prowadząc auto.
Czytaj więcej »
Możliwości przewozu rowerów jest kilka. Najpopularniejsze i najtańsze są bagażniki dachowe. W dużych samochodach można zamontować stojak na haku, a dla tych kierowców, którzy nie chcą mieć bagażnika umocowanego na samochodzie na stałe, dobrym rozwiązaniem jest bagażnik na tylnej klapie auta.
Bagażniki dachowe nie szpecą samochodu, a rower na dachu nie rysuje lakieru i nie zasłania widoczności. Ich wadą jednak może być duża wysokość, na którą rower trzeba podnieść. Żeby transport był bezpieczny, trzeba wybrać dobre umocowanie dla rowerów. Podstawą są belki poprzeczne, najlepiej aluminiowe lub stalowo-kompozytowe oraz mocowana na nich szyna, w którą wstawia się rower. Do niestandardowych ram rowerowych przydaje się końcówka samoadaptacyjna.
Przy odmiennych masach bagażu i dużym oporze powietrza inaczej prowadzi się samochód, zgodnie z zasadą, że im więcej, tym wolniej i ostrożniej. Zwłaszcza na zakrętach dość mocno odczuwa się nienaturalny załadunek i tam szczególnie należy zwolnić i wchodzić
w łuk jak najłagodniej. Na dachu zazwyczaj można przewozić cztery rowery, a w niektórych samochodach nawet sześć. Przy przewożeniu kilku rowerów, największe należy umieścić od zewnątrz lub naprzemiennie z małymi. Najważniejsze to nie ustawiać ciężaru nieproporcjonalnie po którejś stronie, bo to zaburzy sterowność auta.
Do transportu rowerów można wykorzystać także bagażnik zamocowany na tylnej klapie auta, na którym można przewozić od jednego do trzech jednośladów o łącznej masie nie większej niż 45 kg. Takie rozwiązanie jednak grozi porysowaniem lakieru zarówno przy montażu, jak i każdorazowym mocowaniu rowerów oraz ograniczeniem widoczności przez tylną szybę. Opór powietrza zazwyczaj jest tu jeszcze większy niż w przypadku bagażników dachowych, ale auto jest znacznie bardziej stabilne. Dodatkowym atutem jest to, że bagażnik szybko i łatwo się demontuje i na co dzień nie musi być on przymocowany do naszego samochodu.
Jeśli samochód jest wyposażony w hak holowniczy, można na nim zamontować stojak rowerowy przytwierdzany dodatkowo specjalnymi pasami do tylnej klapy samochodu. Zaletą takiego rozwiązania jest niewielki opór powietrza podczas jazdy, łatwy i szybki demontaż bagażnika oraz brak konieczności podnoszenia rowerów na dużą wysokość. Trzeba jednak pamiętać, że taki stojak może zasłaniać tylne światła i czasem także tablicę rejestracyjną, które trzeba dodatkowo zainstalować na bagażniku. Bagażnik na haku pasuje przede wszystkim do dużych terenowych samochodów, gdyż bardzo obciąża tył auta.
Zarówno w przypadku bagażnika na klapie, jak i na haku, należy pamiętać, że znacznie wydłuży on tył auta. Szczególnie przy parkowaniu, często się o tym zapomina lub niewłaściwie szacuje nowe gabaryty, co zwykle jest przyczyną stłuczki i uszkodzenia rowerów.
« Zwiń
Bezpieczna jazda z przyczepą 2011-10-07 17:45
Bezpieczna jazda z przyczepą. Kilka zasad bezpiecznej jazdy z przyczepą:
Czytaj więcej »
Bezpieczna jazda z przyczepą.
Kilka zasad bezpiecznej jazdy z przyczepą:
Nigdy nie należy zjeżdżać z góry czy wzniesienia na luzie. Bez względu na to, czy poruszamy się samym autem, czy też samochodem z przyczepą, zjazd z góry czy wzniesienia odbywa się na biegu
Wchodząc do samochodu nie wolno zapomnieć o ustawieniu dodatkowych lusterek tak aby była dobra widoczność za samochodem
Nie należy dopuszczać do nadmiernego rozpędzania pojazdu, a tym bardziej zestawu samochód-przyczepa
Należy wymieniać opony
Dobór nowych opon należy skonsultować z fachowcami i zwrócić im uwagę na DMC przyczepy
W celu nauki jazdy z przyczepą należy się wybrać na plac manewrowy lub parking w celu praktycznego zapoznania się z tajnikami jazdy samochodem z przyczepą.
Należy bezwzględnie przestrzegać maksymalnej dopuszczalnej ładowności przyczepy
Należy zwracać uwagę na wszelkie podmuchy wiatru, zwłaszcza bocznego
Amortyzacja przyczepy powinna być miękka i głęboka i stale monitorowana
Trzeba dobrze sprawdzić układ hamulcowy w przyczepie
Nie możemy zapomnieć, że po zapakowaniu przyczepy nacisk na hak samochodu powinien zawierać się w granicach 30-50 kg (wartość zależy od zaleceń producenta samochodu). Zbyt duży nacisk spowoduje przeciążenie tylnego zawieszenia samochodu, a także końcówki zaczepu przyczepy z tuleją ślizgową hamulca najazdowego. Zbyt mały próbę unoszenia tyłu samochodu w trakcie przejeżdżania poprzecznych nierówności, niestabilność, szybkie wypracowanie sprzęgu kulowego i wypięcie.
« Zwiń
Homologacja haków 2011-10-07 17:43
Na terenie Unii Europejskiej można sprzedawać wyłącznie haki holownicze posiadające pełną homologację europejską.
Czytaj więcej »
W związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej nabiera wagi temat homologacji haków holowniczych. Istotną kwestią jest odróżnienie certyfikatów jakości (np. ISO9001) od homologacji każdej referencji. Certyfikaty dotyczą najczęściej bowiem jakości produkcji lub zarządzania przedsiębiorstwem, natomiast homologacje są testem dopuszczającym konkretny produkt do sprzedaży. Oznacza to, że producent posiadający w ofercie sprzedaży np. 500 różnych HAKÓW musi posiadać 500 homologacji dla każdego HAKA z osobna.
Na terenie Unii Europejskiej można sprzedawać wyłącznie haki holownicze posiadające pełną homologację europejską. Produkty takie oznaczone są zawsze małą literką 'e' wraz z numerem kraju, w którym została przeprowadzona homologacja (np.: 'e6'). Oznacza to, że na terenie Polski, która jest częścią Unii Europejskiej również mogą być sprzedawane tylko te produkty motoryzacyjne, które posiadają homologację europejską.
Wbrew oczekiwaniom, producenci nie posiadający homologacji na całość oferty nie zaprzestali sprzedaży elementów niehomologowanych. Na razie przepis ten nie jest jeszcze stanowczo egzekwowany w Polsce, jednakże wyjazd poza granice Polski z produktem bez homologacji (np. hakiem holowniczym) może w razie kontroli przysporzyć kłopotów użytkownikowi samochodu.
HAK AUTOMATYCZNY
Haki demontowalne automatyczne firmy WESTFALIA to zdecydowanie najbardziej eleganckie i wygodne rozwiązanie. Demontaż odbywa się przez przekręcenie pokrętła. Zamek na kluczyk pozwala zabezpieczyć hak przed kradzieżą, gdy hak nie jest używany, a nadal zamontowany. Haki automatyczne są tak zaprojektowane, aby po demontażu elementy mocujące były jak najmniej widoczne i nie psuły linii pojazdu. Na wypinane haki holownicze decyduje się coraz więcej kierowców.
Wypinany pionowo System A40V pierwszy na świecie hak demontowany w pełni automatycznie, skonstruowany i opatentowany przez firmę Westfalia w roku 1987.
Jego zalety:
prosty w obsłudze
niewidoczny po wypięciu
zabezpieczony zamkiem
gniazdo chowane pod zderzak
malowany katodowo
wykonany z odlewu
W roku 2002 Westfalia stworzyła pierwszy chowany elektrycznie hak do montażu seryjnego w niektórych modelach samochodów.
Haki automatyczne firmy BOSAL:
AK4 Hak holowniczy automatyczny z odłączaną kulą haka. Kula haka jest montowana do belki tragarza równolegle do podłoża. Do zamontowania lub zdemontowania kuli haka wystarczy użycie jednej ręki. Po zdjęciu kuli haka pod zderzakiem jest widoczne gniazdo kuli haka. Hak jest wyposażony w zabezpieczenie w postaci zamka z kluczykiem. AK6 Hak holowniczy automatyczny z odłączaną kulą haka. Kula haka jest montowana do belki tragarza prostopadle do podłoża dzięki czemu po zdjęciu kuli haka gniazdo kuli haka jest zupełnie niewidoczne gdyż chowa się za zderzakiem. Hak wyposażony w zabezpieczenie w postaci zamka z kluczykiem.
Wypinane haki holownicze firmy Brink oferowane są w trzech systemach:
BrinkLogic, BrinkMatic oraz BrinkMatic Mirage.
Brinkmatic Mirage to ergonomiczna koncepcja wyposażona w pionowy system wypinający, charakteryzująca się bardzo niską wagą kuli, oraz jedynym w swoim rodzaju opatentowanym systemem SmartTurn, którą można z powodzeniem nazwać systemem przyszłości. Naturalne wygięcie powoduje że samoczynne wyczepienie się haka staje się niemożliwe. Haki tego typu są seryjnie wyposażane w zamek zabezpieczający przed kradzieżą oraz w uchylną podstawę pod gniazdo.
Systemy zdejmowane BRINK są bezpieczne, niezawodne i wygodne w użyciu. Tablica rejestracyjna jest zawsze widoczna.
HAK DEMONTOWANY
Haki demontowalne na śruby są rozwiązaniem bardzo prostym i ekonomicznym. Są one przeznaczone dla użytkowników często korzystających z haka.
Hak ECOFIT firmy Bosal - hak holowniczy z odłączaną kulą haka. Jest to najnowsze rozwiązanie Bosal. Kula haka jest montowana do belki tragarza za pomocą specjalnie zaprojektowanego sworznia. Haki tego typu są również wyposażone w zabezpieczenie w postaci zamka z kluczykiem.
Haki holownicze demontowalne półautomatyczne, demontaż haka można wykonać błyskawicznie bez użycia jakichkolwiek narzędzi i ponownie zainstalować, gdy będzie znów potrzebny.
Haki holownicze demontowane w odróżnieniu od haków stałych można łatwo zdemontować.
HAK STAŁY
Hak holowniczy stały jest częścią integralną samochodu i nie da się go zdemontować bez użycia narzędzi. Haki stałe są przeznaczone dla osób, które muszą często z nich korzystać. Są konstruowane w ścisłym kontakcie z producentami samochodów, montowane fabrycznie jeszcze na linii montażowej. Haki stałe znajdują zastosowanie w pojazdach osobowych, ale głównie jako wytrzymałe narzędzie dla pojazdów dostawczych i terenowych.